Road trip po Brandenburgii – najciekawsze miejsca blisko polskiej granicy


Uwielbiamy nasze podróże do Niemiec, bo za każdym razem odkrywamy tu jakieś nowe perełki. Tym razem ruszyliśmy na road trip po Brandenburgii - niezwykłym regionie położonym tuż przy polskiej granicy, który okazał się bardzo różnorodny i zdecydowanie wart bliższego poznania.

Znajdziecie tu spokojne jeziora i rozległe lasy, historyczne miasta, pałace i przepiękne ogrody, niezwykłe przykłady architektury przemysłowej, a nawet “zieloną Wenecję”, czyli poprzecinany setkami kanałów Spreewald. Jednego dnia można płynąć tradycyjną łódką wśród drzew, kolejnego spacerować po barokowym klasztorze, a chwilę później wpłynąć statkiem do gigantycznej windy pokonującej 36 metrów różnicy poziomów! I chyba właśnie ta różnorodność spodobała nam się w Brandenburgii najbardziej.

Dużym plusem jest też bliskość Polski. Nie trzeba planować dalekiej wyprawy, żeby poczuć, że jesteśmy w zupełnie innym miejscu. Brandenburgia świetnie sprawdzi się zarówno na weekend, jak i na kilkudniowy road trip samochodem. Które miejsca polecamy odwiedzić? Zapraszamy do lektury :)

*Artykuł powstał we współpracy z Visit Brandenburg oraz Niemiecką Centralą Turystyki.

Spis treści

  1. Spreewald - zielona Wenecja Brandenburgii

  2. Lübbenau i Lehde - serce Spreewaldu

  3. Klasztor Neuzelle - barokowy cud nad Odrą

  4. Frankfurt nad Odrą - polsko-niemieckie dwumiasto

  5. Niederfinow - gigantyczna winda dla statków

  6. Schlaubetal i okolice Kupferhammer - odpoczynek w naturze

  7. Cottbus i Park Branitz - pałac, park i zielone piramidy

  8. Ostdeutscher Rosengarten w Forst - królestwo róż

  9. Jak zaplanować road trip po Brandenburgii?

  10. Informacje praktyczne

  11. Podsumowanie

1. Spreewald - zielona Wenecja Brandenburgii

Jednym z miejsc, które skradły nasze serca podczas tej podróży, był zdecydowanie Spreewald. Nie bez powodu często mówi się o nim jak o zielonej Wenecji. Tutejszy krajobraz tworzy niezwykła sieć wodnych dróg wijących się pomiędzy lasami, łąkami i niewielkimi wioskami. Rezerwat Biosfery Spreewald został w 1991 roku uznany przez UNESCO, a cała sieć naturalnych i sztucznych kanałów wodnych liczy około 1500 kilometrów!

Spreewald najlepiej odkrywać właśnie z perspektywy wody. Można wypożyczyć kajak, ale najbardziej charakterystycznym sposobem poruszania się po regionie są tradycyjne płaskodenne łodzie, czyli Kähne, prowadzone przez sternika za pomocą długiego drąga.

My zdecydowaliśmy się na wyjątkowo romantyczną wersję takiego rejsu - Kahn der Sinne, który startuje przy hotelu Zum Schlangenkönig w Burg. Zamiast siedzieć na tradycyjnych ławkach, można wygodnie położyć się na specjalnych miękkich siedziskach, patrzeć w korony drzew i po prostu wsłuchiwać się w odgłosy natury. Musimy przyznać, że dla nas był to najbardziej relaksujący rejs, na jakim byliśmy.

Informacje praktyczne:

Kahn der Sinne trwa około godziny. Aktualna cena wynosi 95 euro za rejs dla dwóch osób, 130 euro dla trzech i 150 euro dla czterech osób. Maksymalnie mogą popłynąć cztery osoby. Rejs należy wcześniej zarezerwować; startuje bezpośrednio z przystani przy Hotelu Zum Schlangenkönig w Burg.

2. Lübbenau i Lehde - serce Spreewaldu

Po rejsie pojechaliśmy do Lübbenau, jednego z najbardziej charakterystycznych miasteczek Spreewaldu. To świetna baza do odkrywania regionu - znajduje się tutaj duży port, z którego przez cały dzień odpływają tradycyjne łodzie w głąb kanałów.

Lübbenau ma też swoją małą kulinarną atrakcję - Gurkenmeile, czyli targ poświęcony słynnym spreewaldzkim ogórkom. Ogórki są jednym z symboli regionu i występują tutaj w naprawdę wielu wersjach. Trzeba tu spróbować choć jednego takiego specjału oraz warto zakupić kilka słoików na potem, nasi faworyci to ogórki musztardowe ;) Targ znajduje się zaraz obok portu, nie można go pominąć. W centrum miasteczka znajduje się kilka restauracji i kawiarni, a także zamek z otaczającym go pięknym parkiem. 

Z Lübbenau można popłynąć łodzią albo przespacerować się do Lehde - niewielkiej tradycyjnej wioski położonej pośród kanałów. Tym razem wybraliśmy spacer, który zajął nam ok. 20 min. Warto odwiedzić tutaj Freilandmuseum Lehde, czyli skansen, w którym można zobaczyć dawne gospodarstwa, oryginalnie urządzone wnętrza i dowiedzieć się, jak wyglądało życie mieszkańców Spreewaldu w XIX i na początku XX wieku. 

To właśnie te niewielkie miejscowości najbardziej oddają charakter Spreewaldu. Rejsy po kanałach wśród lasów i łąk, cisza, spokój, piękna natura i urocze wioski - co możemy powiedzieć? Spreewald zauroczył nas kompletnie.

Informacje praktyczne:

Freilandmuseum Lehde: od 28 marca do 30 września 2026 muzeum jest otwarte codziennie w godz. 10:00-18:00, a od 1 października do 1 listopada w godz. 10:00-17:00. W sezonie zimowym jest zamknięte, z wyjątkiem wybranych wydarzeń. Bilet normalny kosztuje 8 euro, ulgowy 6,50 euro, seniorzy płacą 7 euro, a dzieci do 14. roku życia wchodzą bezpłatnie. Parking: zostawiliśmy auto na parkingu przy Dammstraße 71 - duży, sporo miejsc, obok są toalety z bramkami, 0,80 euro, można płacić kartą.

3. Klasztor Neuzelle - barokowy cud nad Odrą

Kolejną niespodzianką podczas naszej podróży był założony przez cystersów w 1268 roku Kloster Neuzelle. Szczerze mówiąc, kompletnie nie spodziewaliśmy się znaleźć w Brandenburgii tak monumentalnego, bogato zdobionego kompleksu klasztornego.

Już z zewnątrz klasztor robi ogromne wrażenie, ale koniecznie trzeba zajrzeć również do środka. Szczególnie zachwycające jest piękne barokowe wnętrze kościoła św. Marii, pełne zdobień, rzeźb i detali. Warto zobaczyć też późnogotyckie krużganki i muzeum klasztorne, a później pospacerować po odtworzonym barokowym ogrodzie. Nam szczególnie spodobał się Himmlisches Theater, czyli “Niebiański Teatr” - unikatowy barokowy cykl scen przedstawiających Mękę i Zmartwychwstanie Chrystusa. Jego oryginalne elementy są od lat pieczołowicie konserwowane i restaurowane. To prawdziwy skarb klasztoru!

Polecamy zarezerwować na Neuzelle przynajmniej 2-3 godziny. To miejsce, przez które szkoda przebiegać w pośpiechu - najlepiej spokojnie obejść cały kompleks, zajrzeć do wnętrz i zakończyć wizytę spacerem po ogrodzie.

Informacje praktyczne: od czerwca do września 2026 muzea klasztorne są otwarte codziennie w godz. 10:00-18:00, natomiast od października do marca od wtorku do niedzieli w godz. 10:00-16:00. Bilet łączony do krużganków, muzeum klasztornego i Museum Himmlisches Theater kosztuje 8 euro, ulgowy 6 euro; dzieci do 12 lat wchodzą bezpłatnie. Ogród klasztorny jest otwarty od maja do września w godz. 10:00-20:00, a od października do kwietnia w godz. 10:00-16:00. Wokół klasztoru znajduje się kilka restauracji i kawiarni.  Zaraz obok klasztoru znajduje się bezpłatny parking dla gości.

4. Frankfurt nad Odrą - miasto na granicy dwóch krajów

Frankfurt nad Odrą leży dosłownie przy polskiej granicy i razem ze Słubicami tworzy polsko-niemieckie dwumiasto. Wystarczy przejść most na Odrze, żeby w kilka minut znaleźć się w drugim kraju. Oba miasta wspólnie promują ideę „Doppelstadt”, czyli jednego miasta po dwóch stronach granicy.

Frankfurt jest dobrym miejscem na spokojny spacer połączony ze zwiedzaniem i jednocześnie świetną bazą wypadową do odkrywania wschodniej Brandenburgii. Warto przejść się nad Odrą, zajrzeć do historycznego centrum oraz zobaczyć monumentalny kościół St. Marien Kirche, którego największym skarbem są średniowieczne witraże z XIV wieku. Jeżeli lubicie oglądać miasta z góry, można wejść także na jego 67-metrową wieżę. Do pokonania jest 237 stopni, ale nagrodą jest panorama Frankfurtu, Słubic i doliny Odry.

Poza tym warto odwiedzić również m.in. zaprojektowany w stylu angielskim piękny park Lennépark, wspaniale odrestaurowany ratusz miasta, a także Europejski Uniwersytet Viadrina.

Informacje praktyczne: w sezonie od 1 maja do 30 września, wejścia na wieżę St. Marien Kirche odbywają się od wtorku do niedzieli w godz. 10:00-18:00, ostatnie wejście jest o 17:30. Bilet kosztuje 3,50 euro, ulgowy 2 euro.

5. Niederfinow - gigantyczna winda dla statków

Jedno z najbardziej nietypowych miejsc całego road tripu? Bez dwóch zdań Schiffshebewerk Niederfinow, czyli gigantyczna podnośnia dla statków, znajdująca się około 50 km na północny wschód od Berlina. W zasadzie, to dwie podnośnie ;)

Brzmi to trochę abstrakcyjnie, dopóki nie zobaczy się ich na własne oczy. Obie konstrukcje pozwalają statkom pokonać aż 36 metrów różnicy poziomów na Kanale Odra–Hawela. Pierwsza, historyczna podnośnia działa od 1934 roku, a tuż obok znajduje się nowa, uruchomiona w 2022 roku. Obie tworzą wyjątkowy kompleks pokazujący niemal sto lat rozwoju inżynierii wodnej.

Obie konstrukcje można zwiedzać z lądu, ale naszym zdaniem zdecydowanie najlepszym sposobem na zrozumienie ich skali jest rejs statkiem przez jedną z podnośni. Jak właściwie działa taka “winda”? Statek wpływa do ogromnego zbiornika, a następnie razem z wodą zostaje podniesiony lub opuszczony. Szczerze? To naprawdę robi wrażenie!

Tuż obok podnośni cumują statki wycieczkowe, które kilka razy dziennie wypływają w rejs. My wybraliśmy się na taki, podczas którego statek wpływa do starej podnośni, zostaje wyniesiony 36 metrów wyżej, płynie jeszcze kawałek kanałem, a następnie tą samą drogą wraca w dół. Cały proces podnoszenia lub opuszczania trwa tylko 3 minuty!

Ciekawostka: Miejsce pełni nie tylko funkcję użytkową i turystyczną - organizowane są tutaj nawet koncerty i inne wydarzenia. 

Informacje praktyczne: w 2026 roku rejs kosztuje 16 euro dla osoby dorosłej i 9 euro ulgowo. Regularne rejsy w sezonie planowane są zwykle o 11:00, 13:00 i 15:00; warto zarezerwować miejsce online, bo bilety mogą się wyprzedać. Bilet do starej podnośni kosztuje 7 euro, a zwiedzanie starej i nowej podnośni z przewodnikiem 12 euro. Obok znajduje się spory parking, który kosztuje 4 euro za dzień. Jest też wydzielone miejsce dla kamperów (20 euro za dzień). Obok znajduje się kilka restauracji i budek z jedzeniem.

Centrum informacji jest w 2026 roku otwarte codziennie: w marcu 10:00-16:00, od kwietnia do października 10:00-18:00, a w listopadzie i grudniu - z kilkoma świątecznymi wyjątkami - 10:00-16:00.

6. Schlaubetal i okolice Kupferhammer - chwila spokoju w naturze

Jeśli szukacie w Brandenburgii pięknej natury, spokojnych miejsc i ciszy to Schlaubetal będzie idealnym wyborem. To jedna z tych części Brandenburgii, które pokazują zupełnie inne oblicze regionu - lasy, niewielkie jeziora, potoki i ścieżki idealne na spokojny spacer.

My wybraliśmy okolice Kupferhammer. Warto tutaj doprecyzować jedną rzecz: Kupferhammer nie jest nazwą jednego jeziora, ale miejscem i popularnym punktem startowym szlaków prowadzących przez dolinę Schlaube.

Jedną z ciekawszych propozycji jest malownicza pętla Kupferhammer-Siehdichum. Oficjalny wariant ma około 7 km i zajmuje 2-2,5 godziny. Trasa prowadzi przez sosnowe lasy, obok Schervenzsee, a następnie wzdłuż łańcucha jezior zasilanych przez Schlaubę. To bardzo przyjemna opcja, jeśli chcecie na kilka godzin uciec od miasta i po prostu pobyć w naturze. Co najlepsze, pętla znajduje się około 25 km od polskiej granicy i ok. 100 km od Berlina, więc świetnie sprawdzi się jako pomysł na jednodniową wycieczkę. 

Informacje praktyczne: korzystanie ze szlaków jest bezpłatne i nie obowiązują tutaj godziny otwarcia. Na pętlę Kupferhammer-Siehdichum warto przeznaczyć około 2-2,5 godziny. W sezonie od kwietnia do października, w weekendy i święta, do Kupferhammer można również dotrzeć linią wycieczkową A400. Parking zaznaczamy na mapce poniżej.

7. Cottbus i Park Branitz - pałac i zielone piramidy

Następnym przystankiem na naszej trasie był Cottbus, jedno z największych miast Brandenburgii. Na jego zwiedzanie warto przeznaczyć minimum jeden dzień. My zaczęliśmy od jego obrzeży, czyli Parku i Pałacu Branitz. 

Park jest dziełem księcia Hermanna von Pückler-Muskau, jednego z najbardziej znanych niemieckich projektantów krajobrazu XIX wieku. Pückler zaczął tworzyć Branitz w 1846 roku, po sprzedaży swojej posiadłości w Muskau, i uważał park za swoje arcydzieło.

Branitz nie przypomina formalnych ogrodów pałacowych. Całość zaprojektowano tak, żeby wyglądała naturalnie: łagodnie prowadzone ścieżki, jeziora, pagórki, grupy drzew, rozległe trawniki i starannie zaplanowane osie widokowe tworzą krajobraz, który zmienia się właściwie z każdym krokiem. To wszystko sprawia, że spacerowanie po parku to prawdziwa przyjemność z elementami niespodzianek ;)

Największą niespodzianką i ciekawostką są dwie zielone piramidy ziemne. Powstały jako nawiązanie do podróży Pücklera po Oriencie. Najbardziej niezwykła z nich - Tumulus - wyrasta bezpośrednio z jeziora i jest miejscem pochówku księcia oraz jego żony Lucie. 

Nie można też pominąć samego Pałacu Branitz. W jego wnętrzach zachowały się historyczne sale, biblioteka i pomieszczenia inspirowane podróżami księcia. Obecnie mieści się tu muzeum poświęcone Pücklerowi i jego niezwykłemu życiu. Wizyta w tym miejscu to świetne uzupełnienie spaceru po parku.

Informacje praktyczne: park jest otwarty przez cały rok, wstęp jest bezpłatny. Pałac od kwietnia do października 2026 można zwiedzać od środy do poniedziałku w godz. 10:00-17:00; we wtorki jest zamknięty. W listopadzie i grudniu otwiera się w weekendy w godz. 10:00-16:00.

Bilet do pałacu kosztuje obecnie 11 euro, ulgowy 8 euro; audioguide jest wliczony w cenę, a osoby do 18. roku życia mają bezpłatny wstęp. Parking przy Kastanienallee 29 kosztuje 2,50 euro za każdą rozpoczętą godzinę.

Co jeszcze zobaczyć w Cottbus?

Jeśli macie trochę więcej czasu, warto wrócić do centrum i przespacerować się po zabytkowych uliczkach. Jednym z symboli miasta jest średniowieczna Wieża Grodzka - Spremberger Turm, z której rozciąga się panorama Cottbus, aby na nią wejść należy pokonać 131 schodów, ale dla widoków naprawdę warto. Polecamy także przejść się na stary rynek Altmarkt z mnóstwem małych zabytkowych domów i klimatycznych kawiarni. 

Nam osobiście podobały się ślady industrialnej historii miasta, czyli np. stare fabryki zamienione na przestrzenie wystawiennicze. 

A po zwiedzaniu? Koniecznie spróbujcie Cottbuser Baumkuchen, czyli słynnego cottbuskiego sękacza w historycznej cukierni Lauterbach Groch Erben, w której zapoczątkowano jego wypiek.

8. Ostdeutscher Rosengarten w Forst - królestwo róż

To idealne miejsce dla fanów pięknych kwiatów i ogrodów. Mowa o Ostdeutscher Rosengarten w Forst, czyli historycznym Wschodnioniemieckim Ogrodzie Różanym położonym tuż przy Nysie Łużyckiej i naprawdę niedaleko polskiej granicy.

Historia ogrodu rozpoczęła się w 1913 roku, więc miejsce ma już ponad 100 lat. Cały kompleks zajmuje 17 hektarów, a na jego terenie rosną dziesiątki tysięcy krzewów róż w niemal 1000 odmianach! Nic więc dziwnego, że Forst nazywa się “miastem róż”. 

Spacer po ogrodzie nie ogranicza się tylko do podziwiania róż. Są tutaj fontanny, rzeźby, pergole, rozległe trawniki i różne części założenia parkowego, dzięki czemu można spokojnie spędzić tutaj kilka godzin (my spędziliśmy ok. trzy-cztery godziny ;)).

Najlepszym momentem na wizytę jest okres kwitnienia. Pierwszy mocny rozkwit zaczyna się w maju i czerwcu, a kolejny przypada od połowy sierpnia. Szczególnie ciekawy jest czerwiec, kiedy odbywa się Rosengartenfesttage - coroczne Święto Ogrodu Różanego, organizowane w drugi weekend czerwca. W programie pojawiają się m.in. koncerty, pokazy florystyczne, iluminacje i słynna Noc Tysiąca Świateł.

Jeśli więc jesteście wielbicielami kwiatów i ogrodów, warto dopasować termin road tripu właśnie do czerwca, ale na początku września też będzie pięknie (my odwiedziliśmy ogród właśnie w tym terminie). 

Informacje praktyczne: od maja do września ogród jest otwarty codziennie w godz. 9:00-18:00 i obowiązuje bilet - 8 euro normalny, 5 euro ulgowy, dzieci do 12 lat wchodzą bezpłatnie. Od października do kwietnia park jest otwarty w godz. 9:00-17:00, a wstęp do ogrodu jest wtedy bezpłatny.

9. Jak zaplanować road trip po Brandenburgii?

Brandenburgia jest dość rozległym regionem, dlatego naszym zdaniem najlepiej odkrywać ją samochodem. Atrakcje są rozsiane pomiędzy małymi miejscowościami, terenami leśnymi i miastami, więc własne auto daje zdecydowanie najwięcej swobody.

Jeśli chcecie zobaczyć podobny zestaw miejsc, można ułożyć trasę mniej więcej z północy na południe:

Dzień 1: Niederfinow → Frankfurt nad Odrą
Dzień 2: Schlaubetal / Kupferhammer → Neuzelle
Dzień 3: Spreewald - Burg → Lübbenau → Lehde
Dzień 4: Cottbus → Park i Pałac Branitz → Forst

Jeśli macie więcej czasu, zdecydowanie warto dodać dodatkowy dzień w Spreewaldzie. To miejsce aż prosi się o spokojniejsze tempo, dłuższy rejs, kajaki albo wycieczkę rowerową.

*Podczas naszej podróży głównie skupiliśmy się na wschodniej Brandenburgii, ale sam region ma o wiele więcej do odkrycia, np. Poczdam, Park Narodowy Dolnej Odry czy miasteczko Lychen.

10. Informacje praktyczne

Ile dni przeznaczyć na Brandenburgię?
Na opisane przez nas miejsca przeznaczylibyśmy minimum cztery dni. Jeśli zależy Wam na spokojnym zwiedzaniu i chcecie dodatkowo korzystać ze szlaków, kajaków czy rowerów, pięć lub sześć dni będzie jeszcze lepszym rozwiązaniem.

Kiedy jechać?
Późna wiosna, lato i początek jesieni są idealne, jeśli planujecie dużo czasu spędzać w naturze. Czerwiec ma dodatkową zaletę - róże w Forst są wtedy w okresie intensywnego kwitnienia, a w drugi weekend miesiąca odbywa się Rosengartenfesttage.

Czy Brandenburgia nadaje się na wyjazd z Polski?
Zdecydowanie tak. Szczególnie Frankfurt nad Odrą, Neuzelle, Forst czy Schlaubetal znajdują się bardzo blisko granicy, dlatego można je odwiedzić nawet podczas krótszego wyjazdu. Przy dłuższym road tripie warto dołączyć również Spreewald, Cottbus i Niederfinow.

Podane ceny i godziny otwarcia są aktualne na wrzesień 2026. Przed podróżą warto sprawdzić je ponownie na oficjalnych stronach atrakcji, ponieważ część z nich działa sezonowo.

Podsumowanie - czy warto odwiedzić Brandenburgię?

Musimy przyznać, że Brandenburgia naprawdę nas zaskoczyła. W ciągu zaledwie kilku dni zobaczyliśmy miejsca, które właściwie nie mogłyby bardziej się od siebie różnić - od spokojnych kanałów Spreewaldu i dzikiej przyrody Schlaubetal, przez barokowe Neuzelle, aż po gigantyczną podnośnię dla statków, zielone piramidy w Branitz i tysiące kwitnących róż w Forst.

To właśnie ta różnorodność sprawia, że region świetnie nadaje się na road trip. Można połączyć zwiedzanie z naturą, bardziej znane miejsca z tymi zupełnie nieoczywistymi, a co najlepsze: wszystkie te atrakcje znajdują się zaskakująco blisko Polski.

Jeśli szukacie pomysłu na kolejny wyjazd samochodem i macie ochotę odkryć mniej oczywistą stronę Niemiec - zdecydowanie warto dopisać Brandenburgię do swojej podróżniczej listy.

 
 

Może Ci się również spodobać:

 
 
 
blog_polaroid.png

Hej, tutaj Kasia i Łukasz!

Jesteśmy kreatywnym duetem. Kochamy filmy, zdjęcia oraz podróże. I właśnie wokół tych trzech rzeczy toczy się nasze codzienne życie. Chcesz poznać nas lepiej? Zajrzyj tutaj lub wyślij nam wiadomość.